|
Gdzie nie spojrzysz tester diagnostyczny. Każdy, jak zachwala producent, znakomity. Rozwiąże wszystkie problemy, obsłuży każde auto. Tylko go kup. O kłopotach z brakiem informacji technicznych - nie myśl. Taka była moja pierwsza refleksja po wizycie na targach Automechanika 2008.
Tester diagnostyczny, choć to urządzenie pełne elektroniki, pod pewnym względem bardzo przypomina najzwyklejszy młotek. Młotkiem, gdy nie ma się wprawy, łatwo wbić gwóźdź krzywo lub uderzyć się w palec. Aby za każdym razem gwóźdź wchodził prosto, trzeba już doświadczenia, czyli mówiąc inaczej, wiedzy. Podobnie rzecz ma się z testerem diagnostycznym. By go sprawnie używać również niezbędna jest wiedza, oczywiście bardziej skomplikowana niż budowa młotka. Umieć bowiem należy nie tylko posługiwać się urządzeniem, ale i zinterpretować uzyskane dzięki niemu wyniki. Tymczasem o fachową literaturę bardzo trudno. Producenci, którzy z takim zapałem zachęcają, by korzystać z ich części, jednocześnie dość rzadko przejawiają ochotę, by dzielić się wiadomościami jak je montować i diagnozować. Każdy kto zamierza wyposażyć swój warsztat w tester diagnostyczny staje w tej sytuacji przed decyzją czy dostawcą urządzenia i wiedzy ma być jedna firma, czy może kupić tylko sam tester, zaś potrzebnych wiadomości poszukać gdzie indziej. To pierwsze rozwiązanie jest z pewnością wygodniejsze, duży atut w ręku więc mają producenci części (lub całych układów) sprzedający testery diagnostyczne. Do grupy tej należą takie firmy jak Bosch, Delphi czy Denso, a aspirują do niej Hella wraz z Gutmannem oraz Continental. Z tych samych względów interesujące są testery "fabryczne" proponowane przez producentów samochodów. Przykładowo VW deklaruje, że jego urządzenia może kupić każdy zainteresowany. Jest również całkiem spora liczba wytwórców specjalizujących się w testerach diagnostycznych, którzy starają się udostępniać klientom wiedzę przydatną przy korzystaniu z ich urządzeń. Trudno tu jednak wyróżnić któregoś, bo sytuacja inaczej wygląda w Niemczech a inaczej w Polsce. U nas firmy te na ogół ograniczają się do sprzedaży samych testerów. Nie sposób przedstawić wszystkich urządzeń do diagnostyki samochodowych układów sterujących pokazanych podczas wrześniowych targów Automechanika. Oto więc krótka prezentacja tylko kilku wybranych testerów które niebawem mają pojawić się na rynku, przypuszczam, że również polskim.
Pierwszy wspólny produkt Miesiąc po powołaniu do życia spółka Hella Gutmann Solutions zaprezentowała swój pierwszy nowy produkt - tester mega macs 42 (fot.2). Został on zbudowany zgodnie z wyznawanym w firmie Gutmamm poglądem, że diagnosta musi dysponować urządzeniem stworzonym specjalnie do warunków pracy w serwisie, a nie laptopem, który jest urządzeniem biurowym. Mega macs 42 to narzędzie do diagnostyki układów sterujących samochodów wielu marek i modeli podłączane do złącza diagnostycznego pojazdu. Pomocą dla osoby obsługującej tester są omówienia kodów usterek i wskazówki dotyczące interpretacji wartości parametrów bieżących. Diagnosta może także korzystać z banku danych, względnie skonsultować się z ekspertami technicznymi firmy Gutmann. Jako zaplecze danych technicznych służy współpracujący z testerem program DDS100 firmy Hella (fot.3). Stanie się on dostępny dla urządzenia od stycznia 2009 r., a od pierwszego kwartału będą mogły z nim współpracować również testery mega macs 50 i 55. Ciekawa jest propozycja, jak zostać użytkownikiem mega macs 42. Otóż wystarczy wynająć urządzenie płacąc 99 euro miesięcznie, przy czym kwota ta obejmuje także aktualizacje. Wedle słów przedstawiciela producenta planowane jest przekazywanie testera w ten sposób także polskim klientom.
Poszerzanie oferty Wyglądem przypomina KTS670. Jest przygotowany na trudy pracy w warsztacie. Z diagnostą komunikuje się przez ekran dotykowy. Ma wbudowany wymienny adapter gwarantujący w przyszłości możliwość dostosowania urządzenia do nowych standardów wymiany danych pomiędzy testerem a sterownikami pojazdu. Zasilają go akumulatory. Dane do drukarki lub komputera przesyła bezprzewodowo. Tak najkrócej można by opisać nowy tester firmy Bosch noszący oznaczenie KTS340 (fot.4). Pod względem możliwości diagnostyki układów sterujących za pośrednictwem złącza diagnostycznego model 340 nie różni się od innych urządzeń z rodziny KTS. Może również pełnić funkcję 2 kanałowego multimetru z prezentacją wyników w formie liczbowej lub graficznej. Źródłem informacji diagnostycznych jest program ESItronic (fot.5). KTS340 nie ma funkcji oscyloskopu, nie sposób także przy jego pomocy skorzystać ze wszystkich zasobów programu ESItronic. Nie pokaże np. schematów elektrycznych tzw. układów komfortu czy danych pomp wtryskowych silników ZS. To różni go od KTS670. Inną nowością firmy Bosch pokazaną we Frankfurcie były biuletyny TSB (Technical Service Bulletin) mające stanowić źródło wiedzy o uszkodzeniach mechanicznych występujących w różnych modelach samochodów, przykładowo o przyczynach przedostawania się wody do łożyska zwrotnicy lub zapalania się kontrolki poduszki powietrznej. Od uaktualnienia 2008/3 będą one częścią programu ESItronic.
Nie tylko podwozie Koncern Continental, a w zasadzie jego odnoga zajmująca się komponentami dla przemysłu samochodowego, korzystając z wiedzy przejętych działów firm Siemens i VDO, wkracza w świat silników. Oferuje otóż układy zasilania do jednostek wysokoprężnych oraz testery diagnostyczne. We Frankfurcie można było więc oglądać tester ContiSys OBD (fot.6) będący czytnikiem informacji z systemów OBDII/EOBD oraz kodów usterek z systemów diagnostycznych układów (sterowania silnika, ABS, klimatyzacji, poduszek powietrznych) o standardach specyficznych dla poszczególnych producentów samochodów. Ponadto ContiSys OBD pozwala obsługiwać elektryczne hamulce postojowe oraz kasować lub programować informacje o konieczności wykonania czynności obsługowych. Drugim z prezentowanych podczas Automechaniki testerów był ContiSys PAD (fot.7). Docelowo ma on być zaawansowanym testerem do układów elektronicznych samochodu. I stanie się tak zapewne niedługo, gdyż platforma na jakiej powstał już została wykorzystana do budowy zestawu diagnostycznego dla samochodów Audi/Seat/Skoda/VW oznaczonego symbolem VAS 5052A. ContiSys PAD jest odporny na upadek z wysokości do 0,9 m, nie straszny mu kontakt z wodą i innymi cieczami spotykanymi w serwisach samochodowych. Nie ma wentylatora chłodzącego, więc nie istnieje tak jak w laptopach niebezpieczeństwo, że przesłonięcie otworów wentylacyjnych spowoduje uszkodzenie urządzenia. Ze sterownikami pojazdu tester komunikuje się bezprzewodowo za pośrednictwem modułu ContiSys VCI podłączanego do gniazda diagnostycznego pojazdu. Moduł ten będzie oferowany również jako samodzielne urządzenie, gdyż może on współpracować także z komputerem PC z zainstalowanym oprogramowaniem ContiSys DSI.
Bogactwo w różnorodności Firma Delphi, wychodząc chyba z zasady "każdemu według potrzeb", pokazała dwa nowe tablety (będące komputerami klasy PC), które zaoferuje diagnostom. Mniejszy, o nazwie Ultra-Mobile PC (fot.8), został wyposażony w kolorowy siedmiocalowy ekran. Przed kurzem chroni go pyłoszczelny futerał. Ciekawostką jest, że urządzenie ma dwa obiektywy - jeden na przedniej ściance, a drugi na tylnej. Dzięki nim można wykonać podczas naprawy zdjęcia, by np. udokumentować co w samochodzie zostało zrobione. W drugim z nowych tabletów (fot.9) zastosowano duży ekran. Zapewnia on dużą czytelność w każdych praktycznie warunkach oświetleniowych. Oba urządzenia mogą bezprzewodowo współpracować z modułami Mini VCI lub Combined VCI. Ten drugi, oprócz komunikacji ze sterownikiem, pozwala również wykonywać pomiary oscyloskopowe. W tabletach Delphi zastosowano oprogramowanie, które według zapewnień producenta, pozwala diagnozować 27 000 modeli pojazdów 45 producentów , czyli 85% europejskiego parku samochodowego.
Tajemniczy mocarz Japońska firma Denso jest wielkim dostawcą dla przemysłu samochodowego, w tym między innymi układów zasilania do jednostek wysokoprężnych. We Frankfurcie zaprezentowała przeznaczony do współpracy z komputerem PC moduł diagnostyczny DST-PC (fot.10), który jak można się domyślać (firma nie publikuje tych informacji) służy do obsługi tychże układów zasilania stosowanych np. w autach marki Toyota. Pomimo bardzo skąpych informacji o urządzeniu, należy wnosić, iż jest ono interesujące i ma spore możliwości. Prócz typowych funkcji takich jak odczyt i kasowanie kodów usterek czy odczyt parametrów bieżących (fot.11), pozwala bowiem przeprowadzać aktywne testy diagnostyczne, wprowadzać kody wtryskiwaczy, wprowadzać współczynniki korekcyjne dla przepływomierzy powietrza czy kasować współczynniki adaptacyjne dla pomp paliwowych. Ponadto oprogramowanie modułu zostało wzbogacone o system informacyjny z danymi niezbędnymi do diagnostyki i napraw.

Pudełka z pomysłami Targi frankfurckie były również miejscem prezentacji nowego testera firmy Texa o nazwie Axone Direct (fot.12). Jest on postrzegany jako następca Axone 2000, a opisać go można, jako tradycyjny tester komunikujący się z gniazdkiem diagnostycznym pojazdu za pośrednictwem przewodu. Z drugiej jednak strony z innymi modułami firmy Texa, np. analizatorem spalin, dymomierzem, przystawką do pomiaru prędkości obrotowej porozumiewa się bezprzewodowo wykorzystując standard Bluetooth. Metodę tę tester Texy wykorzystuje również do komunikacji z internetem, a dostęp do sieci w jego przypadku odgrywa istotną rolę. Użytkownik Axone Direct może bowiem przy rozwiązywaniu problemów technicznych posłużyć się wyszukiwarką Google, by znaleźć w internecie interesujące go informacje. Dodajmy jeszcze, że Axone Direct ma zainstalowane oprogramowanie, które stwarza możliwość korzystania w jednym urządzeniu z funkcji diagnostyki(na podstawie informacji odczytywanych za pośrednictwem gniazdka diagnostycznego), pomiaru składu spalin, pomiarów oscyloskopowych itd. Innym wartym zainteresowania urządzeniem pokazanym przez Texę był moduł UNIProbe (fot.13). Pozwala on korzystać z: * oscyloskopu o 4 kanałach; * funkcji do kontroli alternatora, rozrusznika i akumulatora; * funkcji TNET do pomiarów i kontroli sygnałów w sieciach przesyłu danych; * generatora sygnałów; * manometru do pomiarów ciśnień. Przebiegi mierzonych sygnałów mogą być na bieżąco porównywane z przebiegami znajdującymi się w wewnętrznym banku danych. Program sygnalizuje ponadto, gdy są one nieprawidłowe. Umożliwia również długookresową rejestrację sygnałów.
|